Boże Narodzenie w Polsce i w UK

Boże Narodzenie w Polsce i w UK

Od wieków chrześcijanie na całym świecie w różnorodny sposób obchodzą Święta Bożego Narodzenia, a choinka jest znana niemal wszędzie. Przygotowania dla wielu zaczynają się już prawie miesiąc wcześniej – od początku adwentu. W Polsce, dzięki temu że różne komercyjne nawyki nie są rozpowszechnione do tego stopnia co na Zachodzie, wiele aspektów Świąt jest nadal zakorzenionych w tradycji przekazywanej często z dziada pradziada. Niełatwa historia naszego kraju, naznaczona m.in. takimi okresami jak zabory, niemiecka i rosyjska okupacja i prawie 50 lat komunizmu, doprowadziła do przetrwania, kultywowanego wówczas, najważniejszego zwyczaju. W towarzyszącym tamtym czasom niedostatku, biedzie i nieludzkim reżimom, najistotniejszym aspektem związanym ze Świętami stało się przede wszystkim spędzenie tego czasu z bliskimi. W rodzinnej atmosferze umacniano więzi a także krzewiono patriotyzm – zwłaszcza w sercach najmłodszych. Mimo że może wydawać się to niewiarygodne, to aktualnie Polska jest jednym z nielicznych europejskich państw, w których zachował się rodzinny, domowy charakter Bożego Narodzenia.

Wiele różnych zwyczajów sięga bardzo odległych czasów. Część z nich wywodzi się jeszcze z rytuałów pogańskich, które przejęło chrześcijaństwo, z jednej strony nadając im zupełnie nowe znaczenie, z drugiej strony łącząc w ten sposób zastaną kulturę z nową tradycją. Uroczystość Bożego Narodzenia wprowadzono do kalendarza świąt kościelnych w IV wieku. Niestety we współczesnej, zeświecczonej masowej kulturze często zapomina się o religijnym wydźwięku tego święta.

CHOINKA

Ludy zamieszkujące Europę wierzyły, że igły jodłowe chronią przed piorunem, złymi duchami i chorobami. W czasie przesilenia zimowego zawieszano pod sufitem mieszkań jemiołę, jodłę, świerk lub sosenkę – jako symbol zwycięstwa życia nad śmiercią. Kościół chętnie ten zwyczaj przejął. Przyozdobiony iglak stawiany był na znak narodzin Jezusa Chrystusa – rajskiego drzewka dla ludzkości.

W Polsce strojenie choinek w domach rozpowszechniło się dopiero w XVIII w. Jednak już znacznie wcześnie w naszym kraju przybierano domy na Wigilię Bożego Narodzenia. W izbie zawieszano splecione iglaste gałązki bądź czubek świerku albo sosny przyozdobiony jabłkami i orzechami oraz ustawiano snopki zboża.

W innych częściach globu zwyczaj ten przybiera różne, niejednokrotnie egzotyczne formy. W Burundi nasze drzewko bożonarodzeniowe zastępują bananowce. Zgodnie z lokalną tradycją symbolizują one szacunek, z jakim witany jest rodzący się Jezus. Banan jest w Burundi symbolem powitania gościa. Nawet gdy prezydent kraju udaje się z wizytą do jakiegoś miasta, to trasę jego przejazdu dekoruje się młodymi bananami. Natomiast w Indiach w roli świerków występują drzewka mango. Tak samo stroi się je w bombki, lampki i słodycze.

Aktualnie zwyczaj choinkowy rozpowszechniony jest niemal na całym świecie, a podobny do naszego funkcjonuje też w Wielkiej Brytanii. Jednak w ostatnich latach, w pewnych aspektach tradycje te zaczęły się różnić. Nad Wisłą bożonarodzeniowe drzewko jest symbolem eksponowanym niemal w każdej przestrzeni publicznej. Możemy je zobaczyć dosłownie wszędzie: w centrach miast, na placach i rynkach, na dworcach, wśród dekoracji ulic, na wystawach sklepowych, w alejkach galerii handlowych i marketów, w szkołach, przedszkolach, szpitalach i wielu innych miejscach. Tak samo do niedawna było jeszcze w Wielkiej Brytanii. Jednak z roku na rok choinka staje się tutaj coraz bardziej „problematyczna”. Regularnie powtarzają się te same incydenty – w różnych obszarach publicznych drzewka są demontowane i zastępowane bardziej „neutralnymi” symbolami. Wynika to z coraz silniejszych protestów środowisk, wskazujących na choinkę jako przejaw naruszania poprawności politycznej – poprzez brak poszanowania odmiennych religii…

PUSTY TALERZ

Puste miejsce zostawiane przy wigilijnym stole, zgodnie z tradycją przeznaczano dla zagubionego gościa czy wędrowca. W Polsce zwyczaj ten upowszechnił się w XIX wieku ale miał nieco inne znaczenie, wynikające z naszej martyrologii. Dodatkowe nakrycie symbolicznie przygotowywane było dla członka rodziny bądź bliskiej osoby przebywającej na zesłaniu na Syberii.

ŻŁÓBEK

Historia tej tradycji sięga piątego wieku – w tamtym czasie we Włoszech zaczęto w uroczystość Bożego Narodzenia wystawiać żłóbki, w których umieszczano figury Świętej Rodziny, aniołów i pasterzy. Do szerszego rozpowszechnienia tego ceremoniału przyczynił się św. Franciszek z Asyżu. W wigilijną noc zgromadził w grocie w Greccio okolicznych mieszkańców i braci, by w prosty sposób pokazać im, co to oznacza, że „Bóg stał się człowiekiem i został położony na sianie”. Postawił tam zwykły kamienny żłób do karmienia bydła, przyniesiony z najbliższego gospodarstwa. Obok zbudował prowizoryczną zagrodę, w której stało kilka owieczek, wół i osioł. Jak donoszą źródła, zwierzęta „zaciekawione, wyciągały szyje w stronę żłobu, pochylając się i jakby składając pokłon figurce dzieciątka Jezus”. Postaci do szopki wybrano spośród obecnych braci i wiernych. Zapalonymi pochodniami św. Franciszek rozjaśnił niebo, a w lesie ukryli się pasterze, którzy na dane hasło wznosili gromkie okrzyki. Do dziś szopka w Greccio przyciąga corocznie tysiące turystów. Także już od czasów średniowiecza wystawiono przy żłóbkach przedstawienia teatralne zwane jasełkami.

W Polsce do najbardziej znanych należą szopki krakowskie, prawdziwe arcydzieła sztuki ludowej. Powstanie tej tradycji przypisuje się murarzom i cieślom. Nie mając zatrudnienia w zimie, chodzili oni z takimi szopkami-teatrzykami od domu do domu i tak zarabiali na utrzymanie. Wzorem był dla nich przede wszystkim kościół Mariacki, ale wykonywano także miniatury Wawelu, Sukiennic i Barbakanu. Od 1937 r. odbywa się co roku konkurs na najpiękniejszą krakowską szopkę. Praktyka ta szybko rozprzestrzeniła się na cały kraj. Przed Świętami m.in. w kościołach i szkołach prezentowane są korowody szopek bożonarodzeniowych, wykonywanych najczęściej przez dzieci z rodzicami.

OPŁATEK

Przed rozpoczęciem wieczerzy wigilijnej odbywa się wspólne dzielenie opłatkiem i składanie sobie życzeń. Zwyczaj stanowi odniesienie do Ostatniej Wieczerzy i łamania się przez Jezusa chlebem z uczniami. Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa „oblatum” i oznacza „dar ofiarny”.

Opłatek to cienki kawałek wypieczonej mąki pszennej i wody, na którym widnieją przeważnie obrazy związane z Bożym Narodzeniem. Na Śląsku często pojawia się też tzw. „radośnik”, czyli opłatek posmarowany miodem, dawany dzieciom. Życzenia, jakie składamy podczas dzielenia się powinny być szczere, wybaczamy sobie wtedy wszystkie winy, aby zasiąść do kolacji pogodzeni i z czystymi sumieniami.

Jest to zwyczaj funkcjonujący w Polsce i pozostałych krajach słowiańskich. W Wielkiej Brytanii praktyka ta jest niemal zupełnie nieznana.

WIECZERZA WIGILIJNA

Tradycja wieczerzy wigilijnej pochodzi od starochrześcijańskiego ceremoniału wspólnego spożywania posiłku, zwanego z j. greckiego „agape”, będącego symbolem braterstwa i miłości między ludźmi. W IV w. zwyczaj przeniósł się ze świątyń do domów wiernych. W Polsce Wigilię zaczęto obchodzić wkrótce po przyjęciu chrześcijaństwa.

Wigilia (łac. czuwanie) – pierwotnie oznaczała straż nocną i oczekiwanie, dlatego nazywa się tak dzień poprzedzający większe święto. Dawniej w każdą Wigilię obowiązywał post. Do stołu wigilijnego siadano, gdy zabłysła pierwsza gwiazda. Miała ona przypominać Gwiazdę Betlejemską prowadzącą pasterzy i mędrców do miejsca narodzin Jezusa. Po modlitwie i czytaniu Pisma Świętego następuje dzielenie się opłatkiem.

Na 12 dań wigilijnych w naszym kraju zazwyczaj składają się: barszcz czerwony z uszkami, karp, śledzie, kapusta z grochem, kompot z suszu, pierogi z kapustą i grzybami, kluski z makiem, zupa grzybowa, makiełki, biała fasola z cebulką, paszteciki z grzybami, piernik oraz makowiec. Natomiast na wschodzie Polski jedną z najważniejszych potraw jest kutia – czyli pszenica lub jęczmień zaprawiane miodem, migdałami i śliwkami.

Tymczasem w Wielkiej Brytanii, w zależności od regionu, część tradycyjnych potrawy jest zupełnie inna. W północnej Anglii starym zwyczajem jest podawanie „Mugga”, czyli owsianki z miodem. W Szkocji przygotowuje się „Athol Brose” – owsiankę z whisky, a w Walii „Calennig” – jabłko, ustawione na trójnogu z patyczków, naszpikowane migdałami, goździkami i innymi przyprawami oraz przybrane zielenią. Natomiast dania wspólne dla całej Wyspy to: indyk z farszem (ale podawanym osobno) z bułki tartej i przypraw oraz brukselka, pudding na gorąco – czyli gotowana na parze masa z suszonych owoców, bułki tartej i łoju, serwowany z sosami na bazie brandy lub rumu, zimna wędlina, „mince pies” – czyli ciastka nadziewane suszonymi owocami, czekoladowa rolada oraz lukrowany tort.

Oryginalnych potraw przygotowywanych na Wigilię w różnych częściach świata są tysiące. Na przywołanie zasługuje m.in. przysmak z Peru, gdzie podczas Świąt Bożego Narodzenia podaje się… świnki morskie. Mięso tych zwierząt ma niewiele tłuszczu i jest tanie, dlatego może być świetną alternatywą dla wieprzowiny. Tradycja jedzenia świnki morskiej jest bardzo silna w krajach andyjskich. W katedrze w Cusco, na obrazie przedstawiającym ostatnią wieczerzę, Chrystus i jego uczniowie jedzą właśnie świnkę morską!

Obraz w katedrze w Cusco, na którym podczas Ostatniej Wieczerzy spożywana jest świnka morska

PASTERKA

Pasterka jest pamiątką z pierwszych wieków istnienia Kościoła, kiedy nabożeństwa nocne należały do stałej praktyki – ze względu na prześladowania Chrześcijan. Pierwsze Msze św. o północy 24 grudnia sprawowano w Betlejem. W Rzymie ceremoniał ten znany był już za czasów papieża Grzegorza I Wielkiego, pasterkę odprawiano przy żłóbku Chrystusa w bazylice Matki Bożej Większej, rozpoczynając ją od słów: „Chrystus narodził się nam. Oddajmy mu pokłon”.

W naszym kraju ta nocna liturgia co roku przyciąga ogromne tłumy wiernych. W Wielkiej Brytanii, ze względu na daleko posuniętą laicyzację zwyczaj ten zupełnie zanikł.

KOLĘDY

W dorobku kulturalnym i folklorystycznym Polska jest jednym z krajów, które mają najwięcej kolęd. Nasza tradycja zna ich blisko 500! Z kolędowaniem nad Wisłą łączy się pochód przebierańców. Pierwotnie, już od XVI w. żacy, a dzisiaj dzieci, przebierają się za Heroda, trzech króli, śmierć, pasterzy i turonia. Śpiewając kolędy, niosą szopkę lub gwiazdę. W czasie od Bożego Narodzenia do uroczystości Objawienia Pańskiego obchodzą domy i zbierają datki.

Zdecydowanie najpopularniejszą kolędą na całym świecie jest „Cicha noc”, przetłumaczona została na 175 języków i śpiewana jest w najodleglejszych zakątkach globu.

PREZENTY I ŻYCZENIA

W Polsce w wieczór wigilijny większość dzieci czeka na Świętego Mikołaja, który przedstawiany jest jako starszy pan z długą białą brodą, ubrany w czerwony strój. Ma on rozwozić podarki saniami ciągniętymi przez zaprzęg reniferów. Postać ta wzorowana jest na katolickim świętym Mikołaju – biskupie Miry, który był znany z roztaczania opieki nad biednymi i pomagania potrzebującym. Ciekawostką jest fakt, że jego współczesny wizerunek – nieszczupłego brodacza w czerwonym kaftanie – wymyśliła w 1930 r. Coca-Cola, na swoje potrzeby reklamowe. Kampania cieszyła się tak dużym powodzeniem, że postać rubasznego czerwono-białego (tak jak ówczesne czerwono-białe etykiety Coca-Coli) świętego Mikołaja stała się jego „oficjalnym” wizerunkiem niemal na całym świecie.

Natomiast w północnej i środkowej części Polski (m.in. w Wielkopolsce, na Kujawach, Warmii i Kaszubach), czyli w tych rejonach, które znajdowały się pod zaborem pruskim, często zdarza się że prezenty pod choinkę przynosi Gwiazdor. Niezależnie od innego imienia jest on obecnie przedstawiany już tak samo jak święty z Miry, jednak zwyczaj ten wywodzi się od dawnych grup kolędników, zaś nazwa od noszonej przez nich gwiazdy. Gwiazdor był wówczas postacią ubraną w baranicę i futrzaną czapę. Nosił ze sobą wór z podarkami oraz rózgę – która do dziś odróżnia go od św. Mikołaja. Odpytywał dzieci z pacierza, znał dobre i złe uczynki i w zależności od zasług wręczał prezent lub dawał lanie.

Tymczasem w wyspach brytyjskich dzieci stawiają w salonie, bądź w przedsionku swoich pokoi, buty lub pończochy. Zostawiają je na noc, po czym rano, w pierwszy dzień Świąt, przychodzą sprawdzić czy w środku są prezenty. Funkcjonuje tutaj ten sam, wykreowany przez Coca-Colę, wizerunek świętego Mikołaja, ale często jest on nazywany „Father Christmas”.

W Zjednoczonym Królestwie rozpowszechniona jest też tradycja wysyłania rodzinie, rozdawania sąsiadom, przyjaciołom i znajomym z pracy kartek bożonarodzeniowych. Jest to zwyczaj tak popularny, że na jedną osobę przypada średnio kilkanaście świątecznych pocztówek! Istnieją całe firmy wydawnicze specjalizujące się w tej dziedzinie.

CHARAKTER ŚWIĄT I INNE ZWYCZAJE

Boże Narodzenie w Wielkiej Brytanii w dużej mierze już dawno zatraciło swój religijny charakter. Stało się przede wszystkim dniami wolnymi od pracy, podczas których można dostać prezenty, spotkać się z rodziną i znajomymi oraz nacieszyć się świątecznymi przysmakami i dekoracjami. Każdy kto spędzał ten czas na Wyspach prawdopodobnie widział jak wygląda to w praktyce – jest to okres wzmożonego „szturmu” na puby i restauracje. Pierwszy dzień Świąt, z punktu widzenia cateringu i sprzedaży alkoholu, jest najlepszym dniem handlowym w ciągu całego roku.

O godzinie 15.00 cały kraj zamiera przed telewizorami, gdyż o tej porze królowa wygłasza doroczne, dziesięciominutowe przemówienie do swoich poddanych. W klubach, pubach i innych lokalach panuje wtedy przez moment względna cisza, a klientela koncentruje się na ekranie.

Drugi dzień (Boxing Day) to przede wszystkim wielkie poświąteczne wyprzedaże. Szaleństwo zakupów ogarnia wówczas sporą część UK. Kuszące przecenami markety i galerie handlowe wypełnione są zazwyczaj już od rana tłumami klientów. Jest to dla wielu sektorów również najlepszy dzień handlowy w roku, wysokością sprzedaży przewyższający wielokrotnie jakikolwiek inny okres.

Podobny sposób „świętowania” funkcjonuje też w wielu innych europejskich krajach. Zatłoczone restauracje i pootwierane markety to dla  nich już swoista tradycja bożonarodzeniowa.

W Polsce nie przyjęła się moda chodzenia po pubach ani galeriach handlowych. Święta w naszym kraju mają nadal, przede wszystkim rodzinny i religijny charakter. Mszą, podczas której co roku najbardziej zatłoczone są kościoły jest pasterka, a Wigilia oraz 25 i 26 grudnia to czas spędzany głównie z rodziną i najbliższymi przyjaciółmi. Te kilka dni wypełniają stare zwyczaje, wspólne śpiewanie kolęd, składanie życzeń i rozmowy z krewnymi, a także zapach polskiego bigosu unoszący się w domach. Spotykamy się przy jednym stole, zapominając dawne żale i niesnaski. W tym okresie nasza tradycja świąteczna jest tak silna, że z powodzeniem opiera się postępującej globalizacji. Niezależnie od epoki w jakiej żyły kolejne pokolenia Polaków, Wigilię i Boże Narodzenie obchodziliśmy zawsze. Zarówno w latach świetności naszej ojczyzny, jak i w trakcie niewoli, kolejnych okupacji i burzliwych wojen. Niezależnie od tego jak nasze życie się toczyło, Święta były momentem wytchnienia, otuchy i iskrą nadziei na lepszą przyszłość.

 

Kajetan Soliński

Related posts