11 listopada – PETERBOROUGH świeci przykładem!

11 listopada – PETERBOROUGH świeci przykładem!
fot. Organizatorzy VII Marszu Niepodległości w Peterborough

Patrząc na obchody 11 listopada, bijące z roku na rok rekordy frekwencyjne, można powiedzieć, że odzyskujemy powoli naszą prawdziwą tożsamość narodową. Pozytywną metamorfozę, którą przechodzi święto, dobrze obrazuje tegoroczny motyw przewodni – ręka ściskająca różaniec. Marsze, uroczyste Msze św., imprezy i spotkania patriotyczne – którym towarzyszył ten symbol, odbyły się także w wielu brytyjskich miastach. Wymienić tutaj można m.in.: Londyn, Peterborough, Manchester, Liverpool, Birmingham, Coventry, Edynburg, Glasgow, Dundee, Oxford, York, Bristol, Cambridge, Brighton, Belfast i Newcastle.

Peterborough świeci przykładem!

fot. Organizatorzy VII Marszu Niepodległości w Peterborough

Na szczególną uwagę zasługują obchody naszego Święta Niepodległości w Peterborough. Mimo że miastu, pod względem wielkości, daleko do brytyjskich metropolii, to dzięki corocznej, zakrojonej na szeroką skalę organizacji wydarzenia, miejscowość stała się ważnym i rozpoznawalnym punktem na mapie – nie tylko dla Polaków. Warto zaznaczyć, że odbywa się tam największy Marsz poza granicami kraju.

W niedzielę 10 listopada ulicami Peterborough przeszedł VII Marsz Niepodległości. W tym roku przedsięwzięcie przygotowane było przez Marsz Niepodległości Peterborough UK, z pomocą Komitetu Obrony PolskiWielka Brytania. Pochód rozpoczął się spotkaniem uczestników, którzy tłumnie przybyli na rynek główny (Cathedral Square). Po oficjalnym otwarciu i przemowach Marsz ruszył przez miasto w kierunku Sunken Gardens – w Central Park. Po dotarciu do Pomnika Lotników złożono biało-czerwone kwiaty i zapalono znicze oraz odśpiewano hymn państwowy.

Nasz coroczny pochód jest znaczącym wydarzeniem w życiu miejscowości i w coraz większym stopniu włącza się w niego lokalne społeczeństwo. Zauważalne było także uczestnictwo sporej grupy Węgrów – z entuzjazmem machających polskimi i węgierskimi flagami. W obchodach wziął udział też Burmistrz miasta.

Tożsamość narodowa i różaniec

Obserwując, z roku na rok, obchody 11 listopada, można powiedzieć, że odzyskujemy powoli naszą prawdziwą tożsamość narodową. Metamorfozę, którą przechodzi święto, dobrze podkreśla tegoroczny symbol – ręka ściskająca różaniec.

Nasza historia pokazuje, że walka o naród i jego tożsamość jest w dużej mierze walką w obronie religii i kultury. Dobrze wiedzieli o tym zaborcy, bo starając się zniszczyć polskość prowadzili zajadłą walkę z jakimikolwiek przejawami zarówno polskiej kultury jak i naszej religijności. Nękanie Kościoła w czasach zaborów, później pod niemiecką i rosyjską okupacją, a następnie w okresie PRL-u, było jednym z głównych punktów programowych naszych ciemiężycieli. To wówczas padły pamiętne słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego:

 „Dzisiaj często spotykamy się ze zjawiskiem opluwania własnego gniazda. Ludzie, zwłaszcza niezbyt wykształceni, natrząsają się z naszej przeszłości historycznej, nie doceniają wielkiej ofiary, każdej kropli krwi wylanej za Naród czy każdej kropli potu z czoła rolnika, która wsiąkła w ziemię ojczystą.”

Ten reżimowy schemat usiłują powielać dzisiaj przedstawiciele liberalnej lewicy. Ich strategią jest ośmieszanie polskości – w tym przede wszystkim przywiązania do Boga i rodziny, ale także do innych naszych tradycji. Polskość przedstawiana jest jako zaściankowość i powód do wstydu. W tym samym czasie zagraniczne koncerny, posiadające liczne media w Polsce,  tworzą wizerunek „nowopolaka” – człowieka nowoczesnego, przyklaskującego zachodnim trendom i modom – a przede wszystkim – odcinającego się od wstydliwej tradycji i religii.

Takie okoliczności tym bardziej wymagają przypominania o szacunku dla dziejów narodowych, dla trudów pokoleń, dla ich krwi przelanej w powstaniach. Mimo że wiele zrywów było nieudanych, jednak zawdzięczamy im to, że nasz naród nigdy nie stał się „miałki”. Najwyższa ofiara, poniesiona przez setki tysięcy Polaków, sprawiła, że nie mogliśmy – nie mieliśmy prawa zapomnieć o wartościach, za które oddawali życie. To dzięki takiej postawie nie udało się złamać ducha polskości, ani w czasie zaborów, ani kolejnych brutalnych okupacji – trwających razem prawie dwieście lat. To, że obecnie jesteśmy, zawdzięczamy niezłomnej obronie religijności i tożsamości narodowej oraz twardym, kochającym Boga i Polskę charakterom naszych przodków.

W czasach, gdy nasz kraj wymazywany był z map, Juliusz Słowacki tak pisał o Polakach:

Więc choć się spęka świat, i zadrży słońce,
Chociaż się chmury i morza nasrożą;
Choćby na smokach wojska latające,
Nas nie zatrwożą.

Kajetan Soliński

 

Fotorelacja z VII Marszu Niepodległości w Peterborouhg, całość na stronie organizatorów TUTAJ

Film z Marszu w Peterborough można obejrzeć TUTAJ.

  

fot. Organizatorzy VII Marszu Niepodległości w Peterborough

Related posts