Była dyrektor kliniki aborcyjnej została katoliczką. Jej wyznanie robi furorę!

Była dyrektor kliniki aborcyjnej została katoliczką. Jej wyznanie robi furorę!
Kadr z fimu "Nieplanowane"

W Polsce głośno jest ostatnio o Abby Johnson, byłej dyrektor kliniki aborcyjnej, która obecnie jest działaczką pro-life. Do polskich księgarń trafiła jej książka „Nieplanowane”, a do polskich kin wszedł film pod tym samym tytułem. Niewielu jednak wie, że Abby nie tylko odeszła z kliniki aborcyjnej, ale także została katoliczką!

Książka „Nieplanowane” szokuje. Nic dziwnego zatem, że Planned Parenthood, czyli instytucja, w której Abby pracowała przez wiele lat, robiła wszystko, żeby ta publikacja nie ujrzała światła dziennego. Aborcjoniści chcieli zamknąć Abby usta. Podobnie było z filmem, który nie mógł być wyświetlany w wielu krajach, właśnie z powodu prolajferskiego przekazu.

Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że Abby nie tylko przeszła drogę od przemysłu aborcyjnego do działania w organizacjach pro-life, ale także porzuciła protestancką wspólnotę episkopalną, by wstąpić do jednego, Chrystusowego Kościoła. Jak to się stało?

Abby, jeszcze jako manager kliniki aborcyjnej, należała do kościoła episkopalnego. Wspólnota protestancka, choć nie popierała jawnie jej zaangażowania, tolerowała to, czym się zajmowała. A, jak sama przyznaje, jako szefowa kliniki dopuszczała się rzeczy strasznych. – Podpisałam 22 tysiące zgód na aborcję. Sama wykonałam aborcję dwukrotnie na swoich dzieciach – wyznaje.

Nie ma dzisiaj wątpliwości, że do odejścia z kliniki wezwał ją Bóg. – Była to bardzo trudna decyzja, wiele mnie kosztowała. Ale kiedy stanęłam w drzwiach organizacji pro-life i powiedziałam, że chcę z tym skończyć, wiedziałam, że Bóg mi błogosławi – wspomina.

Abby Johnson z rodziną

Abby wiedziała także, że skoro wyrwała się z sideł grzechu aborcji, musi także zastanowić się głębiej nad swoją relacją z Bogiem. Szczególnie, że zanim poznała obecnego męża, jako protestantka, związała się z rozwiedzionym mężczyzną, wzięła z nim ślub a później rozwiodła się. Potrzeba zmiany stała się u niej bardzo głęboka.

– Razem z mężem Dougiem dobrze czuliśmy się w protestanckiej wspólnocie, dopóki nie porzuciłam pracy w klinice. W środowiskach pro-life zaprzyjaźniłam się z katolikami. Dużo z nimi rozmawiałam. Szybko zrozumiałam, że samo odejście z kliniki nie wystarczy. I wtedy zaczęłam myśleć o tym, by wstąpić do Kościoła Katolickiego – wspomina. (…)

Książka „Nieplanowane”, odsłaniająca kulisy przemysłu aborcyjnego, miała niedawno premierę w Polsce. 1 listopada do kin w całej Polsce wszedł film „Nieplanowane”, który powstał na podstawie tej książki.

 

źródło: Polonia Christiana
cały artykuł na: www.pch24.pl/byla-dyrektor-kliniki-aborcyjnej-zostala-katoliczka–jej-wyznanie-robi-furore

Related posts