Casus George’a Floyda – wojna ras czy wojna cywilizacji?

Casus George’a Floyda – wojna ras czy wojna cywilizacji?

Kilka dni temu podczas brutalnej interwencji z powodów rasistowskich biały policjant zabił czarnego Amerykanina George’a Floyda. Działo się to w Minneapolis w stanie Minnesota. W reakcji na ten zatrważający czyn na ulicach USA rozpoczęły się masowe protesty przeciw rasizmowi, które od czasu do czasu przybierają dość ostry charakter.

Tyle media głównego nurtu.

Prawda jest jednak nieco inna.

W rzeczywistości drobny przestępca, okazjonalny aktor filmów porno, postanowił użyć fałszywych banknotów podczas zakupów w sklepie. Na miejsce została wezwana policja. Zachowujący się dziwnie George został powalony na ziemię i w skutek fatalnej interwencji zmarł.

Po trzech dniach od zdarzenia policjant został zwolniony oraz aresztowany. Postawiono mu zarzut morderstwa z premedytacją.

W tym momencie sprawa powinna się zakończyć. Dzieje się jednak inaczej. Co dzień płoną centra około 30 amerykańskich miast. O ile jednak stronniczość amerykańskich mediów można zrozumieć – prowadzą po prostu w najbardziej brudny i haniebny sposób kampanię wyborczą na rzecz demokratów, o tyle dziwi reakcja mediów brytyjskich.

Temat tego zabójstwa zdominował mainstremowe stacje. Jest to o tyle dziwne, że wcześniej przez wiele tygodni żadne wydarzenie nie mogło rywalizować z koronawirusem. Tymczasem wystarczyło jedno zabójstwo i już nawet zabójczy wirus musi się podzielić czasem antenowym. Kolejnym dziwnym aspektem jest relacjonowanie wydarzeń dokładnie tak samo stronniczo, jak robią to główne stacje w USA. Temat ciągnięty jest godzinami, jednak nikomu nie chce się zagłębiać w szczegóły. Dominuje łopatologiczny przekaz propagandowy.

Nie posądzam głównych stacji brytyjskich o brak znajomości angielskiego, dlatego zastanawia mnie skąd ten ubogi w treść – a bogaty w propagandę obraz wydarzeń wyreżyserowany przez BBC, SKY oraz podobne.

Floyd George kreowany jest na męczennika, niemal świętego. Oglądając przez kilka dni BBC oraz SKY nie trafiłem na informację, że był pod wpływem narkotyków. Tymczasem informuje o tym amerykańska prasa np. https://www.washingtontimes.com/news/2020/jun/1/george-floyd-death-homicide-had-drugs-his-system-m/.

Tony Timpa – biały obywatel USA, zginął w 2016 r. w taki sam sposób jak Floyd. Jego śmierć nie wywołała żadnych protestów

Chcąc się dowiedzieć dlaczego policjant mógł dusić bezkarnie zatrzymanego, zwróciłem się do branżowego profilu „Służby w Akcji”. Z informacji jakie uzyskałem okazało się, że to standardowa procedura stosowana wobec zatrzymanych i że w internecie można znaleźć sporo tego typu scen. Sprawdziłem, rzeczywiście tak jest. Uzyskanie i potwierdzenie tej informacji zajęło mi około pół godziny. Czy są to za trudne rzeczy dla armii dziennikarzy głównych mediów? Nie wierzę.

Mediom znad Tamizy umyka też fakt, że kat i ofiara doskonale się znali, pracowali kiedyś razem. Takie przedstawienie sprawy mogłoby zburzyć obraz dobry czarny, zły biały i pokazać, że sprawa może być bardziej wielowątkowa.

Co więc się takiego stało, że brytyjskie media z lokalnej na początku sprawy, zrobiły newsa dnia, o którym codziennie bezczelnie kłamią?

Odpowiedź jest prosta. Media są narzędziem wojny ideologicznej i dlatego w niektórych sprawach  w najmniejszym stopniu nie interesują się faktami. Gdy fakty będą świadczyły inaczej niż przekaz propagandowy – tym gorzej dla faktów.

Lata temu główne stacje telewizyjne oraz radiowe świata zachodniego zostały opanowane przez kulturowych marksistów.

 Kiedy część z nich pogodziła się z faktem, że realny socjalizm po prostu nie działa, nie zaprzestali swojej aktywności. Oni szczerze nienawidzą dorobku cywilizacji łacińskiej, zwanej też zachodnią czy mniej już szczęśliwie cywilizacją białego człowieka. Pragną jej unicestwienia. Są już blisko osiągnięcia celu. Nie ustaną jednak póki cywilizacja ta będzie trwać gdziekolwiek.

Dlatego też pod koniec lat 60tych rozpoczęli marsz przez instytucje – opanowując powoli uniwersytety, sferę kultury i media  – w myśl zasady: kto panuje nad umysłami ten panuje nad wszystkim.

Wykorzystują każdą sytuację by do końca zniszczyć dorobek tysięcy lat naszych przodków.

Obecnie dostali kolejna okazję. Posłużyli się przykrym zdarzeniem z Minnesoty aby prać mózgi milionom ludzi nad Tamizą. Dbają o to by całe rzesze wiedziały co myśleć i mówić.

Rasistowska organizacja Black Lives Matter przedstawiana jest jako coś pozytywnego i godnego naśladowania. Nagle medialnym tropicielom rasizmu nie przeszkadza, że dzieli ona ludzi na lepszych i gorszych – według rasy. Medialne autorytety udają, że nie widzą hipokryzji, bowiem gdyby zacząć głosić identyczne postulaty jak BLM używając do tego białej rasy, skończyłoby się to sprawą karną.

Brytyjskie media bezczelnie kłamią mówiąc o pokojowych protestach i o tym, że jeśli dochodzi do zamieszek, to winny jest prezydent USA. Gdy zaś czasem nie da się ukryć skali przemocy i grabieży, która ma obecnie miejsce w Stanach Zjednoczonych, z pomocą spieszy zawsze jakiś uniwersytecki autorytet, który wyjaśni prostemu ludowi, że może i podpalono jakiś sklep, dom czy hotel, może i pobito kogoś ale to jest przecież przemoc w słusznej sprawie a poza tym rewolucja wymaga poświeceń.

Nie dajmy jednak sobie wmówić, że to wojna ras. Oni tego chcą. Taka zero-jedynkowa narracja to coś dla nich. Niestety tę narracje podchwyciła część prawicy w Polsce. 

Tymczasem to nie wojna ras a wojna cywilizacji. Tak, jest mnóstwo nagrań na których czarna hołota niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze. Bez trudu można jednak znaleźć nagrania – zwłaszcza ze stanów Kalifornia, Oregon i Waszyngton, gdzie w rolę współczesnych Hunów wciela się biała młodzież.  Znajdziemy też nagrania, gdzie czarni bronią publicznej czy prywatnej własności przed bandą białych imbecyli. Dzieje się tak dlatego, że pęknięcie nie idzie po linii rasowej tylko po linii cywilizacyjnej. Tu nie chodzi o kolor skóry tylko o wyznawane wartości.  Dlatego też, jak wspomniałem wcześniej, bardzo niefortunnym stwierdzeniem jest używanie określenia cywilizacja białego człowieka. Tak, stworzyli ją Europejczycy – czyli biali. Ma ona jednak charakter uniwersalny i każdy może do niej dołączyć, czy też się wypisać, bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że bojówkarze Antify nie należą już do naszej cywilizacji.

Przynależność cywilizacyjna to dziedzictwo setek pokoleń przed nami, rasa to tylko biologia.

 

Michał Gackowski

Related posts