ISKRA NA CAŁY ŚWIAT. Ksiądz Piotr Glas mówi o roli Polski i Polaków

ISKRA NA CAŁY ŚWIAT. Ksiądz Piotr Glas mówi o roli Polski i Polaków

Ksiądz Piotr Glas urodził sie w Polsce, jednak od 25 lat mieszka w Wielkiej Brytanii. Najpierw sprawował posługę kapłana na wyspie Jersey, a obecnie pracuje w parafii w Reading. Przez wiele lat pełnił także funkcję egzorcysty w diecezji Portsmouth. Mimo że w swoim kościele Słowo Boże głosi po angielsku, to jest jednym z najbardziej znanych polskich rekolekcjonistów. Jego  internetowe homilie obejrzały już setki tysięcy Polaków. Rzeszy swoich widzów dał się poznać jako osoba, która nie ucieka nawet przed najtrudniejszymi pytaniami – a wręcz przeciwnie – ks. Glas, bez zbędnego “owijania w bawełnę” przechodzi szybko do meritum. Nie boi się głośno artykułować niewygodnej prawdy, która przez dzisiejszy “postępowy zachodni świat” jest postrzegana jako zaściankowość bądź brak poprawności politycznej. Oprócz działalności rekolekcyjnej zajmuje się także publicystyką. Jest autorem książek: “Dzisiaj trzeba wybrać”, “Dekalog”, “40 dni walki duchowej”, “Ostatnie wołanie Maryi” oraz współautorem “Proroctwa, które można wypełnić”.

Polskę szczególnie umiłowałem

Ksiądz Glas w “Proroctwie, które można wypełnić “, przywołuje słowa Chrystusa fragment objawienia z “Dzienniczka” świętej siostry Faustyny Kowalskiej: “Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje.” W opinii kapłana nadal czekamy na wspomnianą „iskrę”:

Jesteśmy dzisiaj świadkami wielkiej walki duchowej na śmierć i życie. Polska, moim zdaniem, odegra w tym olbrzymią rolę. Jesteśmy bodaj jedynym krajem w Europie, w którym Kościół jeszcze trwa, w którym jest podtrzymywana tradycyjna wiara, kościoły nie są sprzedawane, nie są puste – wskazuje rekolekcjonista.

Podkreśla jednocześnie istotne znacznie warunkowej formy przepowiedni, przypominając, że jest to kluczowy aspekt każdego proroctwa:

 – Jest to proroctwo bardzo mocne i bardzo zobowiązujące. (…) Ma ono, jak każde proroctwo, tryb warunkowy. Pan Jezus zaznaczył: “jeśli Polska będzie Mi wierna”. Trwają dyskusje jaka to będzie iskra. Kiedyś padały różne słowa, tą iskrą był Jan Paweł II, tą iskrą byli inni święci. Dysputa cały czas trwa. Pozostaje jednak pytanie odnoszące się do warunku – “jeśli Polska będzie Mi wierna” – to wówczas ta iskra wyjdzie (…) Czy jesteśmy wierni Chrystusowi? – pyta ksiądz Glas.

Ataki na Kościół nad Wisłą

W opinii kapłana, w naszej ojczyźnie w wielu sprawach cały czas zachowuje się wierność Bogu, zwłaszcza jeśli spojrzeć na nią z perspektywy Zachodu. Wskazuje że, zarówno w Europie jak i w większości świata, Kościół został zupełnie zmarginalizowany. W tym kontekście Ksiądz Piotr z bardzo dużym uznaniem mówi o akcji “Różaniec do granic”, podkreślając, że czegoś takiego i na taką skalę nie dokonało żadne państwo.

Z drugiej strony zwraca jednak uwagę na fakt, że nad Wisłą również zachodzi niebezpieczny proces laicyzacji. Mimo że jest to zjawisko o nieporównywalnie mniejszym zakresie oddziaływania niż to, co możemy obserwować w zachodniej Europie, to jest to bardzo niepokojąca tendencja.

– Polska jawi się jeszcze jako kraj, w którym wiara jest najbardziej czysta. Jednak widzimy po wieloletnich atakach, które przychodzą z zewnątrz, że Polska sekularyzuje się bardzo szybko. Młode pokolenia odchodzą od Boga i zasad naszej wiary. Nawet jeśli przechodzą poprzez religijne wykształcenie i otrzymują podstawowe sakramenty, często jest to po prostu tylko czysta tradycja i nie zmienia niczego w ich życiu. Kiedy są za granicą pierwszą rzeczą, jaką ci młodzi ludzie często robią, jest odejście od Boga, zasad naszej wiary i Kościoła – przypomina kaznodzieja z Reading.

Z niej wyjdzie iskra

Święta Siostra Faustyna, 1937 r.

Ksiądz Glas sugeruje również, że aby spełnić warunek proroctwa, prawo świeckie musi być podporządkowane Prawu Bożemu. Dlatego też zdecydowanie zwraca uwagę na konieczność radykalnego nawrócenia:

– Polska musi podporządkować się Prawu Bożemu, to z niego powinno wynikać prawo świeckie. Jeżeli nasz kraj stanie się królestwem Chrystusa, jeżeli będziemy prawdziwie żyli Prawem Bożym, wówczas Polska może stać się tą iskrą na cały świat – na który przyjdzie odnowa. Dzisiaj ludzie robią wszystko, żeby oddzielić Kościół od państwa. Religię zamyka się w świątyniach i prywatnych domach. O Panu Bogu już nie można mówić. Państwa są świeckie. Ludzie układają sobie życie według swoich planów – według “europejskich wartości” – cokolwiek to znaczy. Na pewno nie są to boże wartości. (…) Dlatego walka na tej płaszczyźnie jest tak wielka, również w naszym kraju – po to żeby Kościół sprowadzić tylko do jakiejś małej grupy – prywatnego wyznania, które nie ma żadnego odbicia w życiu państwowym. Z tego powodu wszystko się robi aby oddalić nasze życie codzienne od naszej wiary. Aby to były dwie różne rzeczy. Wiara tylko w kościele, a życie od poniedziałku do soboty – idące swoim własnym torem, według zupełnie innych zasad. I to jest tutaj chyba najważniejsze – Bóg powiedział: “musicie uznać na nowo prawo Moje – jako prawo waszego życia”. To jest ten warunek. Myślę że Polska jest jedynym krajem, który może jeszcze to zrobić. Miejscem gdzie chrześcijaństwo trwa, gdzie jest mnóstwo młodych wspaniałych ludzi – i świeckich i duchownych, którzy chcą powrócić do życia wiarą. Nie tylko wierzyć, że Bóg istnieje i praktykować – bez praktyki życia.

Eugeniusz Kazimirowski, Obraz Jezusa Miłosiernego, namalowany wg wskazówek św. Faustyny

(…) Kiedy przyjmiemy posłuszeństwo wobec Boga, wówczas dopiero iskra może wyjść z Polski. Trudno powiedzieć jaka to ma być iskra, co się ma wydarzyć, co spowoduje, że będziemy tym krajem wybranym, krajem który pokaże całemu światu, że jest Bóg i że trzeba zmieniać swoje życie. Debata cały czas trwa, ludzie mają różne opinie ale moim zdaniem – i nie tylko moim – jeżeli Polska całkowicie się nie zmieni i nie powie “nie” zalewowi ateizacji i wrogości, które przychodzą do naszego kraju przeciw Bogu, to zaprzepaścimy tę wielką szansę, przepowiedzianą siostrze Faustynie.  Wszystko dzisiaj jest w naszych rękach – trwa niesamowita walka o zniszczenie chrześcijaństwa, znaczenia Kościoła, znaczenia wiary w naszym kraju. Myślę że siły ciemności wiedzą, że jeśli nie pokonają nas tutaj, wtedy Bóg będzie mógł Polskę użyć do odnowienia wiary na świecie. (…) jeśli mamy taką łaskę i takie piękne prorocze słowa, to dlaczego dzisiaj ich nie wykorzystać? Aby Polska była rzeczywiście w centrum Europy – ale chrześcijańskiej Europy – a nie tylko geograficznej. Módlmy się o to, żebyśmy dochowali tej wierności Panu Bogu, nie tylko w tym, że wyznajemy go swoimi ustami ale także równocześnie zaczynamy żyć i funkcjonować w tej przestrzeni duchowej – Jego prawem, Jego przykazaniami i Jego drogą. To dzisiaj nie są żarty. Toczy się olbrzymia batalia na płaszczyźnie duchowej, o każdą naszą duszę – a zwłaszcza w naszym kraju, szczególnie o dusze polskie. Dlatego nie dajmy się. Otwórzmy oczy, bo możemy zaprzepaścić szansę. Możemy powiedzieć Panu Bogu “nie” i tak jak Naród Wybrany zacząć czcić bożki. Wtedy może przyjść naprawdę straszliwa kara. Myślę, że dzisiaj nadszedł ten czas – na nasze pokolenia – abyśmy rzeczywiście coś zrobili dla Boga. Mamy ten wielki dar, mamy wspaniałych ludzi – ale czy będziemy umieli to wykorzystać? Dlatego zróbmy wszystko abyśmy nie zawiedli Boga! – mówi polski proboszcz z Reading.

Odnosząc się do słów księdza Glasa, warto zwrócić uwagę na inne okoliczności wskazujące na jego racje. Przez wiele lat “najpopularniejsza” interpretacja objawień świętej Faustyny mówiła o Janie Pawle II jako “iskrze, która wyszła z Polski”. Jednak patrząc na wydarzenia minionego wieku, można poważyć się na sugestię, że mimo bardzo mocnych fundamentów, na jakich wówczas opierało się rozumienie objawienia, w pewnym stopniu zdezaktualizowało się ono z perspektywy czasu. Komunizm i sowiecki reżim okazały się dla Kościoła znacznie mniejszym zagrożeniem niż zachodni liberalizm w połączeniu z niepohamowanym konsumpcjonizmem. Na przestrzeni minionych dziesięcioleci, po cichu, zepchnęły religię niemal poza margines społeczny w większości krajów Starego Kontynentu. Paradoksalnie, radziecka dyktatura, mimo wszystkich swoich zbrodni, przyczyniła się do utrzymania w Polsce bardzo mocnej więzi z katolicyzmem, który w czasach PRL–u był ostoją dla niemal całego narodu. Jak mawiał ksiądz Janusz Pasierb: “komunizm to był wilk, który pędził owieczki do Kościoła.”

Nadchodzi okres wojen i kataklizmów

Matka Boża Fatimska

W tym kontekście warto przypomnieć fragmenty objawień fatimskich – dotyczących Polski, przekazanych przez siostrę Łucję dos Santos w latach 40-tych minionego wieku (przebywała wówczas już w klasztorze w Coimbrze). Zapowiada w nich kataklizm wywołany wybuchem III wojny światowej oraz fale okrucieństw i zniszczeń, które przetoczą się niemal przez cały glob:

 (…) jedynym narodem, który wyjdzie z tej katastrofy cało, ponieważ będzie chroniony przez Miło­sierdzie Boże, pozostanie Polska. Czechy i Słowacja zostaną zniszczone dopiero w czasie odwrotu wojsk rosyjskich, które będą się cofać w kierunku Ukrainy i Bałkanów. Od południa z Iraku uderzą Amerykanie i wybuchnie powstanie na Kaukazie aż po Turcję. Od strony Turcji zaatakują Anglicy. (…) Zjawiska atmosferyczne, które ukażą się na niebie już na początku wojny, będą ostatecznym ostrzeżeniem zapo­wiedzianym przez Maryję, Królową Świata, w wielu obja­wieniach. Będą potwierdzeniem, że nadchodzi zapowiedziany okres wojen i kataklizmów w przyrodzie. Będą też znakiem, że nie udało się pobudzić w ludziach żalu za grzechy i skruchy oraz chęci poprawy życia, aby móc powstrzymać zło wiszące nad światem, które dotąd trzymała Ręka Pana. Sprawiedli­wość Boża nie może dłużej znosić tryumfowania nikczemności i pogardy Jego świętych praw. Wzajemna nienawiść wróci do ludzkości w całej swej grozie i ohydzie.

Niemcy zostaną za­lane morzem

(…) Kataklizmy wywołają taką panikę i tyle nieszczęść, że dal­sze prowadzenie działań wojennych będzie niemożliwe. Nie wystąpią jednak od razu i z jednakowym natężeniem. Będą to ruchy skorupy ziemskiej, stopniowo nasilające się aż do bar­dzo potężnych i gwałtownych wstrząsów. Wstrząsy te będą przybierać na sile i zaczną wybuchać wulkany. Odżyją nawet te, które uważane są od dawna za wygasłe. Wulkan Etna spowoduje katastrofę całej Sycylii. Okolice Wezuwiusza oraz przyległe wyspy zostaną ewakuowane. Wybuchy Etny i innych wulkanów spowodują zaburzenia atmosferyczne, deszcze po­piołów, huragany, ulewy i powodzie. Zmieni się konfiguracja brzegów Półwyspu Apenińskiego. Na Morzu Śródziemnym ruchy dna wywołają potworne fale i zmieni się linia brzegowa. Ruchy dna Oceanu Atlantyckiego spowodują wyłonienie się nowego lądu. Trzęsienia ziemi i lądów pod wodą spowodu­ją największe zniszczenie brzegów Europy oraz obu Ameryk (mniej w Ameryce Południowej) i Afryki. Najbardziej jednak ucierpi Europa, USA oraz wiele wysp na Morzu Karaibskim. Te ostatnie zdarzenia wystąpią w ciągu kilku godzin. Potem ziemia uspokoi się. Uszkodzone zostaną prawie wszystkie miasta przybrzeżne i duży pas lądu. Zniszczeniu ulegnie Ho­landia oraz w mniejszym stopniu Belgia. Niemcy zostaną za­lane morzem, które wtargnie w dolinę Renu.

(…) Paryż w czasie rozszalałych żywiołów obróci się w ruinę, ale nie wszyscy jego mieszkańcy zginą. Spłonie głównie cen­trum. Paryż odbuduje się. W pokorze przyjąć należy klęski, które nadchodzą na zie­mię. Zbiorowe zbrodnie, nienawiść i pycha, egoizm i wyzysk oraz pastwienie się nad słabszymi narodami, pogarda dla nich, zamiast pomocy i opieki, brak miłosierdzia, litości i współczu­cia – to wizja nadchodzącego świata. Na próżno będą wzywać miłosierdzia ci, którzy nie mieli go dla bliźnich. Będzie ono ostoją słabych, a na wielkie, pyszne narody nadchodzi czas sprawiedliwości.

Przez Londyn przejdą fale

(…) Najbardziej zniszczone będą Niemcy, ponieważ trudno jest ocalić jednostki, kiedy giną miliony. Ostrzega się wszyst­kich Polaków będących na ziemiach niemieckich – jeżeli ocaleją z wojny, zginą w falach morza, które zaleją prawie cały kraj. Nad Niemcami będzie użyta broń jądrowa. Ogień, powietrze, woda zbuntują się, gdyż skalane zostaną niepra­wością. Germanie wykorzystywali wszystkie siły przyrody, aby niosły śmierć, a więc teraz one obrócą się przeciwko nim i przyniosą śmierć zwielokrotnioną. Dolina Renu stanie się doliną śmierci. Wielkie miasta zmienią się w popiół i dym, który zmyją fale morza. Nowe lądy podniosą się z dna oceanu, a wywołane tym fale rozejdą się z niespodziewaną siłą.

Również i przez Londyn przejdą fale, ale miasto to nie zosta­nie starte z powierzchni ziemi. Od Pacyfiku do Atlantyku, od śniegów Alaski aż do pustyni Południa, zaczną zapadać się lądy i obsuwać góry. Nastąpi głód, mordercze walki i śmierć. Gdy świat zacznie leczyć swe rany, w Ameryce długo jesz­cze trwać będzie chaos. Amerykanie zrozumieją nareszcie, że dolar nie jest celem życia. Zapragną chleba i braterstwa. Wzywać będą Miłosierdzia Bożego, którego sami nie mieli dla innych.

(…) Po kilku dniach walk działania wojenne przeniosą się w głąb Niemiec, daleko od granic Polski. Niemcy będą niszczyć się wzajemnie z niesamowitą pasją i wściekłością, bo prawo nie­nawiści zawsze powraca ku temu, kto je stosował. Nadchodzące wypadki zmienią oblicze ziemi, a wszystkie narody świata zmuszą do działania. Jedne pod presją wojny, inne na skutek klęsk żywiołowych lub zniszczenia i rozpadu, które niesie broń jądrowa.

W niej rozpocznie się odrodzenie świata

Akcja “Różaniec do granic”, fot. Józef Wolny/Gość Niedzielny

Polska tym razem zostanie oszczędzona i będzie jedynym państwem, które ze światowego kataklizmu wyjdzie jako państwo potężniejsze, silniejsze i wspanialsze. Od niej zależeć będzie przyszłość Europy. W niej rozpocznie się odrodzenie świata przez ustrój, który stworzy, przez nowe prawa, zgodne z Prawem Bożym. Polska w swoich granicach będzie realizo­wać Prawo Boże, gdyż dość zaznała krzywd, niesprawiedli­wości, zbrodni i bezprawia. Zbuduje nowy dom braterstwa wszystkich narodów świata, a dla swoich dzieci będzie matką. Nikogo nie odrzuci, nie potępi, lecz przygarnie. Będzie jed­ną Ojczyzną dla wszystkich tych, którzy ją kochają, znają jej tradycję, historię i kulturę. Jako prawdziwa matka zwracam się do wszystkich Polaków, aby ich ostrzec i przygotować na nadchodzące wypadki.

Polacy, jeżeli możecie, wracajcie do ojczyzny. Uchroni was opieka Matki Boskiej, Królowej Polski. Ale tam, gdzie za­mieszkujecie, też nie załamujcie się. Nieście pomoc, nadzieję, otuchę i ratunek. Bądźcie braćmi tych wszystkich, wśród których przebywacie. Mówcie o niezmierzonym Miłosierdziu Bożym, które jeszcze raz ocali Ziemię, a ocalałej da błogosła­wieństwo i pomoc. Wskaże drogę odrodzenia, którą pójdzie naród polski. On po raz pierwszy odczyta i zrealizuje praw­dziwe cele ludzkości. Jeżeli chcecie pomóc, wracajcie. Czeka na was praca radosna, twórcza i szczęśliwa. Ale kto liczy na karierę i na wzbogacenie się na innych, niech nie wraca. Kraj Królowej Polski ma być czysty. (…) Kto wróci natychmiast, kiedy bramy Polski otwo­rzą się, uzyska pełne prawa i weźmie udział w budowaniu najpiękniejszego ustroju ludzkiego pod berłem Bożym – możemy przeczytać w orędziu siostry Łucji.

 

Opracowanie: Kajetan Soliński

Related posts