Polonia Ladies ze srebrem

Polonia Ladies ze srebrem
Oslo Volley (NOR) vs Polonia Ladies Volleyball Club (ENG)fot. Steven Smith

Jak pisaliśmy na łamach „Magazynu” polskimagazyn.uk/polonia-londyn-z-kolejnym-pucharem, męska część londyńskiej Polonii zdobyła puchar dla najlepszej drużyny Europy północnej. Teraz przyszła pora na panie. W dniach 15-17 listopada w podlondyńskim Egham odbyła się żeńska edycja imprezy, puchar NEVZA.

Oprócz reprezentantek Anglii w dwóch grupach wystąpiły: Oslo Volley (Norwegia), Team Koge (Dania), Randaberg Volleyball (Norwegia), Brondby VK (Dania) oraz ToppVolley Norge (drużyna młodych talentów z Norwegii). Polonia w swojej grupie trafiła na Oslo Volley oraz Brondy VK.

W piątkowe popołudnie nasze zawodniczki musiały rozegrać aż dwa mecze. W pierwszym podejmowały drużynę z Oslo. Biało-czerwone zaczęły mecz mocno stremowane i szybko przegrywały 0:5. Jednak kilka mocnych słów naszego trenera wystarczyło i po kilku minutach mieliśmy już 6:5 dla nas, a chwile później kolejną serię i wynik na tablicy 14:8. Nasze panie nie odpuściły i doprowadziły do stanu 20:12.  Wtedy z kolei przyszło nadmierne rozluźnienie, co wykorzystały Norweżki doprowadzając do stanu 22:19. To wystarczyło by nasze zawodniczki odzyskały koncentrację i pewnie wygrały set do 20. Drugi set przeszedł zupełnie bez historii. Nasze zawodniczki zaczęły od mocnego uderzenia na 4:1 i sukcesywnie powiększały przewagę, wygrywając do 16. W secie trzecim wydawało się, że będziemy mieć powtórkę z drugiego gdyż szybko na tablicy wyników widniał wynik 5:1 dla Polonii, jednak wtedy w pogoń rzuciły się Norweżki doprowadzając do remisu 8:8 a następnie wychodząc na prowadzenie 10:12. Polskiej drużynie jednak nie w głowie był 4 set, zaczęła więc odrabiać straty – co skończyło się remisem po 13. Kolejne  minuty to prawdziwy siatkarski horror. Obie drużyny uzyskiwały niewielkie prowadzenie by za chwile oddać je przeciwniczkom. I tak najpierw Polonia wyszła na prowadzenie 17:16, by chwilę później przegrywać 18:20, a następie 18:23. Kiedy każdy przygotowywał się już w myślach na 4 set, nasze zawodniczki doprowadziły do remisu a za chwilę do gry na dodatkowe punkty. W tej fazie niewielką przewagę miały Norweżki. Prowadziły już 28:27. Polonia odpowiedziała wtedy kończącą serią, wygrywając 30:28 a cały mecz 3:0.

Oslo Volley (NOR) vs Polonia Ladies Volleyball club (ENG)

W kolejnym meczu rozegranym tego popołudnia polski zespół podejmował Brondby VK. Nasze zawodniczki podbudowane pierwszym zwycięstwem zaczęły bardzo mocno, prowadząc najpierw 4:1, następnie 11:3! i wreszcie 17:9. Tak wysokie prowadzenie podobnie jak w pierwszym meczu sprawiło, że w nasze szeregi wdarło się rozluźnienie, co wykorzystały Dunki powoli odrabiając straty. Efekt to zmniejszenie przewagi do 20:15. Na dalszą pogoń zabrakło im jednak czasu. Polonia wygrała pierwszy set 25:22. O secie drugim można powiedzieć tyle, że się odbył. Polonia błyskawicznie wygrała do 14. Set trzeci toczył się ze zmiennym szczęściem, będąc bardzo wyrównanym. W końcówce Dunki lepiej zapunktowały kilka razy i wygrały do 22. Wyzwoliło to sportową złość zawodniczek z zachodniego Londynu. W czwartym secie “zdemolowały” Dunki 25:13 – wygrywając mecz 3:1. Dało im to zwycięstwo w grupie i awans do półfinału imprezy.

W sobotnim półfinale Polonia podjęła kolejny duński zespół – Koge.  Jak na półfinał przystało było bardzo ciekawie. Pierwszy set był bardzo wyrównany. Wielokrotnie mieliśmy remis np. 7:7, 16:16 czy 22:22. Ostatecznie, po lepszej końcówce, Polonia wygrała 25:23. Kolejne dwa sety odbyły się w iście ekspresowym tempie. Polonia wygrała je odpowiednio do 15 i do 14. W secie 4 Dunki próbowały nawiązać walkę, jednak biało-czerwone uzyskały kilkupunktową przewagę, której nie oddały do końca, wygrywając 25:18 a cały mecz 4:1. W niedzielę 17 listopada czekał więc nas finał z udziałem naszych reprezentantek.

Oslo Volley (NOR) vs Polonia Ladies Volleyball club (ENG)

W finale spotkały rywalki z grupy – Bronby. Pierwszy set zaczął się bardzo wyrównanie. Dominowały długie wymiany piłek między obydwoma zespołami. Pierwsze na prowadzenie 7:5 wyszły Dunki. Niestety udało im się powiększyć przewagę do 4 punktów i mieliśmy na tablicy wynik 12:8. Polonia Laides odpowiedziała zmniejszeniem przewagi do jednego punktu. Mieliśmy wynik 14:13 dla Dunek. Następnie udało się doprowadzić do remisu po 15. Stan remisowy utrzymywał się do samego końca, gdy błąd w przyjęciu popełniła zawodniczka Polonii. Dunki wygrały 25:23. W drugim secie biało-czerwone, a w zasadzie czerwono-czarne, tego dnia szybko wyszły na prowadzenie 5:1. W dalszej części rozgrywki powiększyły prowadzenie na 10:4. Nie oddały już inicjatywy rywalkom pewnie wygrywając 25:15. Trzeci set zaczął się analogicznie do poprzedniego. Polonia szybko uzyskała prowadzenie 5:1. Tym razem jednak rywalki postanowiły tanio skóry nie sprzedawać i szybko odrobiły straty wychodząc na prowadzenie 8:7. To z kolei spowodowało szybką odpowiedź naszych zawodniczek, które odzyskały prowadzenie 12:8. W dalszej części seta oglądaliśmy już popis tylko jednej drużyny. Polonia wygrała 25:12.Wydawało się, że puchar jest już bliżej niż na wyciągnięcie ręki. Niestety kobieca siatkówka ma to do siebie, że bardzo łatwo można rozregulować dobrze naoliwioną maszynę. Czasem chwilowe niepowodzenie wystarczy by zespół dosłownie się zaciął. Tak właśnie stało się w przypadku Polonii. W czwartym secie Dunki zaczęły agresywnie i szybko wyszły na prowadzenie 4:0. Prowadzenia nie oddały już do końca, kontrolując przebieg gry i schodząc na tie breaka z wynikiem 25:18 dla Brondby. W secie dodatkowym wszystko układało się dobrze do stanu 5:5. Od tego momentu londyńska drużyna kompletnie straciła rytm i przegrała ostatecznie 9:15, a cały mecz 3:2. Srebro jakkolwiek jest sukcesem, pozostawia jednak pewien niedosyt po znakomitym występie w turnieju.

Michał Gackowski

Related posts