Świat wiedział o bohaterstwie walczącej Warszawy (I)

Świat wiedział o bohaterstwie walczącej Warszawy (I)

3 października 1944 r. ogłoszono kapitulację Powstania Warszawskiego. Następnego dnia największa radiostacja Armii Krajowej – „Błyskawica”, nadała ostatnią audycję, po czym wyciągnięto stanowiący jej „serce” kryształ kwarcu, a urządzenie zostało rozbite młotkiem przez dowódcę zespołu. Spośród bardzo wielu czynników ukazujących ogromną skalę i zakres organizacyjny Powstania, skoncentrowanie się zaledwie na bardzo małej jego części, związanej z VI Oddziałem AK (Biuro Informacji i Propagandy) i funkcjonowaniem konspiracyjnych rozgłośni radiowych, pozwala już zdać sobie sprawę jak wielki rozmach i zasięg oddziaływania geopolitycznego miały wydarzenia w Warszawie.

Konstrukcja potężnego nadajnika – tuż pod nosem hitlerowców

W 1943 r. dowództwo Wojsk Łączności ZWZ zwróciło się do inż. Antoniego Zębika (ps. „Biegły”) z prośbą o skonstruowanie radiostacji o mocy 200 Watów, pracującej na falach krótkich. Inżynier Zębik podjął sie zadania. Aparat budował w Częstochowie razem z inż. Bolesławem Drożdżem. Nie była to łatwa misja. Niezależnie od niemieckiego terroru, panującego w kraju, dodatkowej inwigilacji poddawane były m.in. osoby figurujące w hitlerowskich kartotekach jako przedwojenni krótkofalowcy. Na tej liście znajdował się właśnie inż. Zębik. Zgromadzenie niezbędnego sprzętu i skonstruowanie radiostacji w takich warunkach było nie lada wyczynem. Montaż odbywał się w ukrytym pomieszczeniu warsztatu rowerowego.

Pod koniec 1943 r. nadajnik był gotowy. W noc sylwestrową z 1943 na 1944 r., został przetransportowany do Warszawy – w trzech pudłach imitujących skrzynie do przewozu szkła – z dobrze zamaskowaną wewnątrz zawartością. Na miejscu schowano go w warsztacie samochodowym przy ul. Huculskiej na Dolnym Mokotowie.

Tymczasem, już w kwietnia 1944 r., wyznaczeni podkomendni Biura Informacji i Propagandy AK (BIP) otrzymali zadanie gromadzenia sprzętu radiowego i aparatury zasilającej – do wyposażenia studia oraz awaryjnego użycia jako części i zamienniki. Magazyny urządzeń były zakonspirowane w różnych częściach miasta, a jeden z największych mieścił się w pracowni przy ul. Grodzieńskiej na Pradze.

Studio „Błyskawicy” w gmachu PKO, na pierwszym planie od lewej: Zbigniew Świętochowski i Roman Kitzner, fot. Joachim Joachimczyk (skan z „PW 1944 okiem polskiej kamery”, wyd. Interpress, W-wa 1989)

W okupowanej stolicy nadaje polskie radio!

W dniu wybuchu Powstania Warszawskiego „Błyskawica” oraz cała reszta sprzętu, potrzebna do instalacji i uruchomienia nadajnika, wyruszyły do Śródmieścia w trzech osobnych transportach i różnymi trasami. Dwie dorożki, przewożące aparaturę zasilającą, odbiorniki radiowe i pozostałe urządzenia, w krótkich odstępach czasu dotarły we wskazane miejsce. Ciężarówka z nadajnikiem została po drodze ostrzelana przez Niemców. W wyniku tego zginął kierujący samochodem Stefan Chojecki – zastępca komendanta zespołu radiostacji. Jednak dzięki pomysłowi, aby zamaskowaną aparaturę umieścić w kilku oddzielnych pudłach do przewozu szklanych naczyń, hitlerowcy nie zorientowali się czym była zawartość i pozostawili je na ulicy.

W nocy dwie grupy szturmowe AK ogniem broni maszynowej i granatami zaatakowały Niemców stacjonujących w domu, przy którym leżały skrzynie. Był to spory ładunek. Dwunastu AK-owców z trudem przeniosło go do pierwszej siedziby „Błyskawicy”, mieszczącej się w gmachu Pocztowej Kasy Oszczędności – przy ul. Jasnej. Tam, po zainstalowaniu nadajnika, inż. Roman Kitzner (ps. „Zbigniew”) wykonał próbę uruchomienia. Jednak wyrzucenie skrzyń z ciężarówki przez Wehrmacht, a następnie intensywny deszcz, uszkodziły urządzenie, które w tym stanie nie nadawało się do użytku. Zespół techniczny złożony z: inż. Kazimierza Dobrowolskiego (ps. „Szymczak”), inż. Henryka Paśnickiego (ps. „Bocian”), Jerzego Horna (ps. „Buras”), inż. Romana Kitznera, inż. Romana Trechcińskiego (ps. „Roman”) oraz inż. Czesława Brodziaka (ps. „Adler”) rozpoczął naprawę. Okazało się, że wiele elementów było zniszczonych do tego stopnia, że kwalifikowało się tylko do całkowitej wymiany. Aby możliwie szybko usunąć awarię, w części przypadków zastosowano też inne rozwiązania, przerabiając nieco oryginalną aparaturę.

Z pomocą powstańcom przychodzi „Burza”

W tej sytuacji dowództwo podjęło decyzję o uruchomieniu awaryjnej radiostacji „Burza”. Inż. Stanisław Noworolski (ps. „Zwora”) oraz radiotechnik Włodzimierz Markowski (ps. „Ryba”), ze sprzętu zgromadzonego wcześniej m.in. przy ul. Grodzieńskiej oraz w drugim magazynie, urządzonym w mieszkaniu pisarza Juliusza Kaden-Bandrowskiego (przy ul. Boduena 2), zbudowali nowy nadajnik foniczny – o mocy 18W. Później, inż. Czesław Brodziak – członek zespołu technicznego „Błyskawicy”, doradził dołożenie drugiej lampy do stopnia końcowego, dzięki czemu zwiększono zasięg urządzenia. Już 2 sierpnia radiostacja została zainstalowana w zdobytym przez powstańców gmachu Poczty Głównej (w skrzydle od ul. Wareckiej) i w nocy z 2 na 3 rozpoczęła nadawanie. Jej sygnał docierał do Londynu. Wyemitowano pierwszą audycję (ok. 20 min.), przekazując wiadomość o wybuchu Powstania, apele o pomoc oraz teksty z prasy powstańczej. „Burza” pracowała samodzielnie na fali 52,1 m do czasu uruchomienia „Błyskawicy”.

W międzyczasie usuwano uszkodzenia i wymieniano zepsute części w radiostacji zaprojektowanej przez inż. Zębika. W nocy 7 sierpnia zakończono naprawę i inż. Kitzner przeprowadził powtórną, tym razem udaną, inicjację urządzenia. Antenę o długości 31 metrów rozciągnięto na bloczkach między kominami gmachu PKO, z możliwością ściągnięcia w razie obserwacji przez niemieckie lotnictwo. Drugą zapasową antenę rozwieszono na gmachu wydawnictwa „Gebethner i Wolff” na rogu ulic Zgoda i Sienkiewicza. W kopule PKO urządzono stanowisko obserwatora. Sprzęt umiejscowiony był na trzecim piętrze budynku, od strony podwórza. W jednym pokoju zainstalowano stację nadawczą i wzmacniacze, a w drugim, wytłumionym dywanami, przygotowano studio.

 

Żołnierze Kompanii Lotniczej Grupy Kampinos słychający audycji Błyskawicy, we wsi Wiersze, około 15 września 1944 r. Fot. Lech Gąszewski (żródło – Wikimedia, lic. GNU)

Wiadomości „Błyskawicy” idą w świat

8 sierpnia o 9.45  rozpoczęto nadawanie na częstotliwości 32,8 m. Stacja miała, jak na ówczesne czasy, bardzo duży zasięg, bo obejmowała nie tylko całą Europę ale także znaczną część globu. Jej sygnał docierał nawet do Stanów Zjednoczonych. Pierwsze wyemitowane słowa wypowiedział Zbigniew Świętochowski:

– Halo, tu mówi „Błyskawica”! Stacja nadawcza Armii Krajowej w Warszawie, na fali 32,8 oraz 52,1 m. Duch Warszawy jest wspaniały. Wspaniałe są kobiety Warszawy. Są wszędzie; na linii razem z żołnierzami lub jako sanitariuszki albo też łączniczki. Nawet dzieci ożywione są cudownym duchem męstwa. Pozdrawiamy wszystkich wolność miłujących ludzi świata! Żołnierzy Polski walczących we Włoszech i we Francji, polskich lotników i marynarzy.

Londyn pokwitował odbiór, potwierdzając bardzo dobrą słyszalność programu.

Audycje w czterech językach. Eter przejęty przez polskie radio!

„Błyskawica”, jako rozgłośnia BIP AK, rozpoczęła codzienne nadawanie wiadomości na falach krótkich o godz.: 9.45, 14.00, 19.30 i 22.00 – w języku polskim (programy 20-30 minutowe), a także dwa razy dziennie audycje w języku angielskim oraz kilka audycji w języku francuskim, w tym specjalną po wyzwoleniu Paryża. Kilka razy wyemitowano też godzinne wydania. Radio pracowało również na falach średnich, zgodnie z założeniami „Akcji N” emitując program dywersyjny skierowany do żołnierzy Wehrmachtu. W tym czasie „Burza” retransmitowała trzy razy dziennie pełen harmonogram „Błyskawicy”.

Z radiostacji korzystało także Polskie Radio, którego program był emitowany na falach średnich o godz. 12, na krótkich o 10.35 i 18.30, a wydania specjalne o 14.30. Oprócz tego PR codziennie nadawało też audycje po angielsku o 10.15 i 22.30 (na falach krótkich).

Redakcje radiowe, zarówno Biura Informacji Prasowej BIP jak i Polskiego Radia, znajdowały się w gmachu Towarzystwa Ubezpieczeń „Adria” przy ulicy Moniuszki. Na program „Błyskawicy” BIP składały się: informacje o przebiegu walk w Warszawie, bieżące wiadomości, reportaże, komunikaty dowódcy Powstania, wiersze i pieśni wojskowe. Natomiast standardowa audycja Polskiego Radia zawierała: dziennik, przegląd prasy, reportaż, wiersz, muzykę z płyt, piosenki w wykonaniu solistów i chóru. Nadawanie rozpoczynała i kończyła zawsze „Warszawianka”.

Zespół „Błyskawicy”

Afisz z programem ‘Błyskawicy’, dustrybuowany przez Biuro Informacji i Propagandy AK

Szefem programowym „Błyskawicy” był Stanisław Zadrożny (ps. „Pawlicz”), zastępcą Zofia Rutkowska (ps. „Ewa”), a głównym spikerem Zbigniew Świętochowski (ps. „Krzysztof”). Audycje w języku angielskim prowadzili: Jan Nowak-Jeziorański (ps. „Jan Nowak”) i pilot RAF-u John Ward. Pracę konferansjerów podjęli także m.in.: Stefan Sojecki, Zbigniew Jasiński, Jeremi Przybora, Edmund Rudziński i Mieczysław Ubysz. Za dzienniki i reportaże odpowiadał Jacek Wołowski. Na antenie emitowany był też codziennie program pt. „Dzień walki” – komentarz Edmunda Osmańczyka, który pod pseudonimem „Jan Gor”, relacjonował przebieg zdarzeń w walczącej Warszawie. Oprawą muzyczną zajmował się dyrygent Olgierd Straszyński. Nasłuchem kierowała Halina Martin (ps. „Dorota”). Szefem technicznym i zarazem komendantem stacji był Jan Georgica (ps. „Grzegorzewicz”), a jako operatorzy pracowali: inż. Roman Kitzner, inż. Zdzisław Wróblewski oraz inż. Czesław Brodziak.

Spikerzy zmieniali się w zależności od tego, jaką funkcję pełnił nadajnik. Kiedy pracował jako wojskowa „Błyskawica” głównym konferansjerem był Świętochowski. Natomiast, kiedy nadawał jako cywilna „Warszawa” prowadzącym spikerem był Jeremi Przybora.

1 września w programie „Błyskawicy” wystąpił Komendant Główny AK gen. Tadeusz Komorowski „Bór”, mówiąc:
Walcząc wszędzie nie mogliśmy być bierni na własnej ziemi. Rozstrzygający bój o Warszawę nie mógł być stoczony tylko obcymi siłami. Naród, który chce żyć w wolności, nie może być bierny w momentach, w których decydują się jego losy. Przeżywamy ostatni akt terroru ze strony germańskiego kata. On nas nie złamie. Duch i wola zwycięstwa zostaną nieugięte…

Opracowanie: Kajetan Soliński



Redakcja składa serdeczne podziękowania p. Dorocie Kitzner za udostępnienie informacji z pamiętnika ojca – inż. Romana Kitznera ps. “Zbigniew”.


Druga część tekstu poświęconego powstańczej radiostacji “Błyskawica” TUTAJ (publikacja 03.10.2020)

Related posts