Tajemnice obrazu Matki Bożej Częstochowskiej – część 1

Tajemnice obrazu Matki Bożej Częstochowskiej – część 1

Każdego roku odwiedzają go setki tysięcy pielgrzymów. Choć wydaje się dobrze znany, to kryje zagadki, których do dzisiaj nie rozwiązano. Ten najsłynniejszy obraz w Polsce jest ikoną bizantyjską, namalowaną temperą na desce lipowej o wymiarach ok. 122,2 cm  x 82,2 cm x 3,5 cm. Pomimo licznych badań wciąż nie udało się ustalić autora dzieła, miejsca ani daty powstania. Analizy utrudnia fakt, że obraz był kilkukrotnie przemalowywany. Niektórzy specjaliści uważają, że dzieło stworzono w Bizancjum. Inni są zdania, że wizerunek powstał na Rusi, Bałkanach lub w Italii, znajdującej się na początku średniowiecza pod wpływem sztuki bizantyńskiej.

 

Legenda Cudownego Obrazu

Według tradycji zachodniej obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został namalowany przez św. Łukasza ewangelistę – w domu Maryi w Jerozolimie, na desce stołu, przy którym Najświętsza Rodzina modliła się i spożywała posiłki. Św. Łukasz miał wykonać dwa obrazy Matki Bożej, z których jeden dotarł do Italii i do dziś jest czczony w Bolonii, drugi zaś został przewieziony przez cesarza Konstantyna Wielkiego z Jerozolimy do Konstantynopola i złożony w tamtejszej świątyni.

Natomiast według tradycji wschodniej, wizerunek mógł powstać w Jerozolimie, w miejscu zwanym Wieczernikiem, związanym z Ostatnią Wieczerzą. W latach 66-67 n.e., podczas wojny żydowskiej, obraz Matki Bożej wraz z innymi świętościami miał być ukryty przed Rzymianami w jaskini w mieście Pella. Sześć wieków później, służący w wojsku cesarskim książę ruski Lew, urzeczony pięknem obrazu, zapragnął przenieść go na Ruś. Na usilne nalegania księcia cesarz podarował mu cudowny wizerunek i od tego czasu obraz otaczany był na Rusi wielką czcią.

Następnie, w czasie walk prowadzonych przez Kazimierza Wielkiego i Ludwika Węgierskiego na Rusi, obraz ukryto w zamku w Bełzie. W roku 1382 znalazł go tam książę Władysław Opolczyk. Doznawszy łaski orężnego zwycięstwa nad nieprzyjacielem, książę zabrał obraz i przywiózł do Częstochowy, gdzie oddał go pod opiekę paulinom. Taką historię Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej przekazuje najstarszy rękopis „Translatio tabulae”, którego odpis z 1474 r. przechowywany jest w archiwum jasnogórskim.

Historyczne i naukowe fakty

Drzeworyt obrazujący napad na Jasną Górę i porąbanie obrazu w 1430 r.

Badania wskazują na możliwość bizantyjskiego pochodzenia obrazu – z okresu między VI-IX wiekiem. Za datę ofiarowania jasnogórskiemu klasztorowi przyjmuje się rok 1384, podany przez Petrusa Risiniusa w dziele „Historia pulchra et stupendis miraculis referta Imaginis Mariae”. Pierwszy polski przekaz dotyczący historii Matki Bożej Częstochowskiej zawdzięczamy Janowi Długoszowi. Nie precyzuje on, co prawda, kiedy cudowny wizerunek został sprowadzony, ale przedstawia obszerną relację o zniszczeniu go przez husytów w czasie obrazoburczego napadu na klasztor 16 kwietnia 1430 r. Kronikarz informuje, że obraz został wyrwany z ołtarza, wyniesiony przed kaplicę i porąbany szablami, a na koniec przebity mieczem i porzucony w okolicy kościoła św. Barbary. Mocno uszkodzone malowidło przewieziono do Krakowa i umieszczono w ratuszu, a następnie król Władysław Jagiełło zlecił jego naprawę. Podobną relację podaje Mikołaj Lanckoroński w dziele pt. „Historia venerande imaginis Beatae Mariae Virginis quae in Claro Monte in magna veneratione habetur”.

Władysław Jagiełło (rys. Jan Matejko)

Sprowadzeni przez króla malarze usiłowali doprowadzić obraz do stanu pierwotnego. Kładli farby techniką tempery, czego stare malowidło nie przyjmowało. Nie znali bowiem dawnej techniki enkaustycznej, stosowanej w obrazach starochrześcijańskich i bizantyjskich, którą wykonano pierwotny wizerunek. Prace mogły trwać nawet dwa lata. Ostatecznie artyści pozostawili ślady ran, zadanych Matce Bożej. Zachowali również lipową deskę, na której namalowano pierwowzór. Zmieniono natomiast ozdoby szat. Domalowano lilie – symbol czystości, niewinności i nieskończonego piękna. Lilie na płaszczu Maryi nawiązują także do herbu rodu Andegawenów, z którego pochodziła święta królowa Jadwiga. Prawdopodobnie wówczas dodano także do rąk Dzieciątka księgę Ewangelii.

Jako pierwszy koronami uhonorował obraz król Władysław Jagiełło. Ofiarował też, zachowane do dzisiaj, srebrne i złote blachy, które pokryły zarówno tło, jak i koliste nimby otaczające głowy Maryi i Dzieciątka (nimb to świetlisty otok wokół przedstawianej postaci, natomiast aureola to linia wokół nimbu). Nimby ozdobił fryz z promienistą glorią – z charakterystyczną liczbą 56 promieni w aureoli Maryi (odpowiadających tradycyjnemu wiekowi ziemskiego życia Matki Bożej) oraz 33 w aureoli Dzieciątka (lata ziemskiego życia Chrystusa). Tło górnej części obrazu wypełniono czterema blachami, przedstawiającymi sceny: Zwiastowania i Adoracji Dzieciątka oraz dwoma scenami pasyjnymi: Biczowania i Naigrawania oprawców z umęczonego Chrystusa. Takie przystrojenie obrazu nawiązywało do kształtu bizantyjskiej basmy, zrabowanej podczas husyckiego napadu.

Z badań prof. Rudolfa Kozłowskiego wynika, że z pierwotnego obrazu zachowała się tylko deska podobrazia i niewielkie fragmenty malowidła, natomiast zasadnicza większość wizerunku jest dokładnym odtworzeniem wcześniejszego oryginału, dokonanym w trakcie renowacji w latach 1430-1434.

 

Tomasz Niemas

Anglojęzyczna wersja artykułu TUTAJ

Related posts