Urlop w stolicy Szkocji. Co warto zobaczyć?

Urlop w stolicy Szkocji. Co warto zobaczyć?

Edynburg znany jest niemal na całym świecie przede wszystkim dzięki słynnemu festiwalowi teatralnemu, który odbywa się tutaj każdego lata – już od ponad siedemdziesięciu lat. Jednak stolica Szkocji kryje w sobie znacznie więcej atrakcji, zapierających dech w piersiach niejednego turysty.

Wycieczka w góry – bez wychodzenia z miasta!

Jednym z charakterystycznych atutów Edynburga jest jego wyjątkowo malownicze położenie. Zabudowania miejskie mieszczą się między pięcioma okazałymi wulkanicznymi górami, a dwie z nich znajdują się w samym centrum. Na jednej stoi szkocki zamek królewski, natomiast drugi, znacznie większy masyw, otoczony jest parkiem upstrzonym strumieniami i stawami (Holyrood Park). Jest to miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia – nie tylko ze względu na urokliwy górski krajobraz. Po wejściu na najwyższy szczyt “Tron Artura” („Artur’s Seat”) – 251 m n.p.m., można zobaczyć panoramę całej stolicy. Dla tych, którzy nie zdecydują się na wspinanie na taką wysokość, jest też kilka innych opcji. Można np. „wdrapać się” na niewielką górę, znajdująca się u podnóża „Tronu Artura”, na której stoją malowniczo prezentujące się ruiny Kaplicy Św. Antoniego – stąd naszym oczom także ukaże się piękny widok sporej części miasta. Alternatywą jest też wyprawa po zboczu Salisbury Crags, które jest nieco łagodniejsze ale ciągnie się niemal przez pół parku.

Królewski zamek

Królewski zamek w Edynburgu

Następnym rozpoznawalnym elementem krajobrazu Edynburga jest imponujący zamek, wzniesiony na kolejnej, górującej nad miastem, skale. Forteca i kompleks zabudowań są udostępnione dla zwiedzających. Oprócz pokoi królewskich, kaplicy oraz podziemi, znajduje się tam również  muzeum wojskowe. Ceny biletów mogą zniechęcać do odwiedzenia warowni – bilet normalny kosztuje £19,50 a ulgowy £11,50. Z naszej polskiej perspektywy można jednak powiedzieć, że warto jeden raz wykosztować się i przyjrzeć od środka tej słynnej siedzibie szkockich władców. Zwiedzenie komnat monarchów, sali koronacyjnej, zbrojowni, lochów i wszystkich pozostałych pomieszczeń może uświadomić jak potężnym, wpływowym i świetnie prosperującym państwem była Polska Jagiellonów. Wnętrza edynburskiego zamku, w porównaniu do naszego Wawelu, niebywale rozczarowują. Najbardziej reprezentacyjne sale szkockiej warowni można porównać do standardu pomieszczeń dla służby i przedsionków krakowskiej twierdzy. Być może dlatego właśnie warto się tam udać, aby z większym uznaniem i satysfakcją następnym razem zwiedzić nasz Wawel.

Pałac i romantyczne ruiny

Drugim królewskim kompleksem, znacznie mniejszym ale równie popularnym, jest Pałac Holyrood (Holyrood Palace), który jest oficjalną rezydencją brytyjskiej rodziny królewskiej w Szkocji. Oprócz niewielkiego pałacyku i przylegających pomieszczeń, wewnątrz kompleksu znajdują się także ruiny opactwa – Holyrood Abbey, przylegające do budynków mieszkalnych. W ich obrębie zachowało się stosunkowo dużo: spora część ścian ze zdobiącymi je ornamentami i malowidłami oraz wystające z ziemi kolumny. Szkoccy przewodnicy nazywają je „romantycznymi ruinami”.

Królewska Mila

Obie powyższe budowle łączy słynna Królewska Mila (Royal Mile), czyli najważniejsza historyczna ulica Edynburga – o długości około jeden mili szkockiej. Spacerując nią warto odchodzić na boki, zaglądając w małe zaułki – boczne, wąziutkie uliczki, pomiędzy wysokimi, nawet na 10 metrów kamienicami, zwane tutaj „close”. W przeszłości były zamieszkałe i to w nich tętniło życie Edynburga. Wyjątkowo baśniowo prezentują się zwłaszcza wieczorem, kiedy rozbłyskują światłem żółtych latarni.

Po drodze trudno nie zwrócić uwagi na monumentalną i oryginalną katedrę św. Idziego (St Giles’ Cathedral). Jej wnętrze także jest otwarte dla zwiedzających. Natomiast po drugiej stronie ulicy, prawie vis-a-vis katedry, koniecznie trzeba wejść na dziedziniec miejskiego ratusza. Znajduje się tam rzeźba naszego generała Stanisława Maczka – siedzącego na ławce.

Princess Street Gardens

Calton Hill

U podnóża zamku rozciąga się obszerny królewski ogród (Princess Street Gardens). Pełen jest różnych atrakcji dla odwiedzających – takich jak: ogromny kwiatowy zegar, olbrzymia fontanna oraz spora ilość pomników. W tej ostatnie kategorii również znajdziemy polski akcent. Statua, która cieszy się największym zainteresowaniem turystów, to nasz słynny niedźwiedź Wojtek. Miś służył w Polskim Korpusie, dowodzonym przez Władysława Andersa. Walczył między innymi w bitwie o Monte Casino i otrzymał stopień kaprala. Po zdradzeniu Polski przez aliantów jego oddział nie mógł wrócić do kraju, żołnierze pozostali w Edynburgu a Wojtka ulokowano w miejscowym ogrodzie zoologicznym. Dziś przypomina o tym rzeźba, postawiona tam m.in. dzięki wysiłkom polskich kombatantów i ich rodzin.

 

Calton Hill

Wzgórze Calton ma tylko nieco ponad 100 metrów n.p.m., jednak mimo tego jest jednym z najpopularniejszych w mieście punktów widokowych. Rozciąga się stąd doskonały, panoramiczny widok, zarówno na zabudowania starego miasta i zamek, jak i na nowe miasto, zatokę i „Tron Artura”. Wzgórze czasami żartobliwie porównuje się do ateńskiego Akropolu, ponieważ zbudowano tam sporych rozmiarów kolumnadę – Narodowy Pomnik ku czci poległych w walkach z Napoleonem. Oprócz tego wznosi się tam też m.in.: Miejskie Obserwatorium Astronomiczne oraz, przypominająca trochę latarnię morską, wieża-pomnik admirała Nelsona.

(red.)

Related posts