W oparach absurdu

W oparach absurdu

Tegoroczne lato jest bardzo deszczowe. Można by rzec, że po dwuletniej przerwie w końcu na Wyspy powróciła typowa brytyjska pogoda. Niestety tylko pogoda się zgadza, bo dawne imperium jest cieniem samego siebie i pogrąża się w najlepsze w absurdach.

Ruch BLM powoli słabnie ale zanim zejdzie ze sceny stawia kolejne żądania. Jednym z nich jest usunięcie pomnika Konstantyna Wielkiego sprzed katedry w York. Powód? Ten co zwykle. Niewolnictwo. Kwestię tego czy aktywiści BLM wiedzą, że niewolnicy Konstantyna byli biali pozostawiam do rozstrzygnięcia czytelnikom.

Słabnięcie ruchu BLM wiąże się z jego upolitycznieniem. Otóż nawet stacja BBC odkryła, że jest to ruch stricte polityczny. Niestety nie o marksistowskie korzenie chodzi. To chyba nikomu nie przeszkadza. Okazuje się, że BLM jest antysemicki, a to jest wystarczający powód do jego powolnego wygaszania.

Nachalna propaganda BLM sprawiła jednak, że część ludzi zdobyła się na odpowiedź. Jeden  z fanów piłkarskiej drużyny Burnley wynajął samolot, który latał nad stadionem podczas meczu tej drużyny – w ramach premiership – z wielkim napisem WHITE LIVES MATTER. Jak łatwo się domyślić wybuchła afera. Wszczęto śledztwo, żądano ukarania winnych. Pilota nie udało się wsadzić, wykonywał tylko usługę. Namierzony kibic również wyszedł wolno. Policja dopatrzyła się postawy nagannej ale nie przestępstwa. Jednak zawstydzony klub ukarał go dożywotnim zakazem stadionowym… za rasizm. Można powiedzieć, że i tak ma szczęście, bowiem w kilku mniejszych miastach w Anglii pojawiły się napisy mówiące o tym, że białe życia są ważne. Ot zwykłe wydruki z domowej drukarki. Tym razem policja podjęła śledztwo, klasyfikując to jako mowę nienawiści. To się dzieje naprawdę!

Na tym jednak nie koniec. Mająca hinduskie korzenie pani profesor z Cambridge, popisywała się w sieci rasistowskimi stwierdzeniami typu – białe życia się nie liczą. Nie tylko nie spotkała jej za to żadna kara, ani ze strony organów ścigania, ani tej niegdyś szacownej uczelni.  Pani profesor za swoje dyrdymały dostała awans! (info tutaj: https://thenationalpulse.com/news/cambridge-prof-anti-white-racist/)

Ten krótki wpis zakończę raportem z miasta zbrodni, jakim staje się powoli Londyn. Nie będę pisał o zabójstwach, które są już codziennością. Poruszę temat nielegalnych imprez ulicznych. Zaczęło się na Brixton, gdzie około tysiąca czarnoskórych osób urządziło sobie w nocy dyskotekę na środku ulicy. Nie jest to przypadek. Jest to skutek braku reakcji na „burdy” podczas protestów BLM.  Zachęceni bezkarnością ludzie robią co chcą. Efekt nocnej imprezy to zniszczone radiowozy oraz rannych ponad 20 policjantów, którzy znów zostali wysłani na ulicę prawie nie uzbrojeni. W odstępie kilku dni urządzono w różnych częściach miasta kolejne tego typu imprezy, których policja nie potrafi lub nie chce skutecznie rozbić.

Michał Gackowski

Related posts